Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz najbardziej kuriozalnego samobója

16 maja 2008, 13:05
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Hokejowa reprezentacja Rosji, przystępując do ćwierćfinałowego meczu mistrzostw świata ze Szwajcarią, spodziewała się łatwego zwycięstwa. Nie mogła jednak przypuszczać, że Helweci popełnią na lodowisku małe seppuku, bo tylko tak można nazwać dwa samobóje, które Szwajcarzy wbili sobie w pierwszych minutach spotkania.

Rosjanie od pierwszych minut wzięli się za szturmowanie bramki Szwajcarów. Ich wysiłki przyniosły efekt już po 60 sekundach, kiedy prowadzenie zapewnił im Semin. Do końca pierwszej tercji strzelali już jednak tylko Helweci. Niestety... do własnej bramki.

Szczególnie kuriozalny był drugi samobój. Krążek trafił do Furrera, który najprawdopodobniej chciał puścić go po bandzie za swoją bramką. Uderzył, ile miał sił, ale ku jego zdziwieniu, "guma" wpadła do bramki Szwajcarów.

Mecz zakończył się zwycięstwem Rosjan 6:0.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj