Mirosław Szymkowiak to jeden z najbardziej utalentowanych polskich piłkarzy. Niestety przedwcześnie zakończył karierę. Ale może jeszcze nie powiedział ostatniego słowa. Mówi się, że trafi do czwartoligowego Mazura Karczew, żeby odbudować formę.
Były reprezentant Polski nie może jeszcze grać w pierwszej lidze, bo wtedy musiałby zapłacić odszkodowanie swojemu byłemu klubowi - Trabzonsporowi. Zgodnie z umową musiałby oddać Turkom aż półtora miliona euro - pisze "Przegąd Sportowy".
Ale w zespole amatorskim już mógłby grać. Ale Mirosław Szymkowiak sam przyznaje, że nie spieszy się do Mazura Karczew. "Nie chcę się wypowiadać na temat Mazura. Na razie nie myślę o piłce, przeciągają się sprawy związane z prowadzeniem mojej firmy (sieć salonów fryzjerskich). Czasami różne kluby, jak Korona Kielce, proponują mi powrót do profesjonalnej piłki, ale ja raczej nie nadaję się do gry" - tłumaczy "Szymek".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|