Dziennik Gazeta Prawana logo

Kowalczyk: Cały czas biorę jakieś świństwa

25 stycznia 2008, 09:51
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Justyna Kowalczyk znakomicie spisuje się w kanadyjskim Canmore. Polka wygrała już bieg łączony na 15 km i była trzecia w sprincie. Dziś wystartuje na 10 km techniką klasyczną. Nasza najlepsza zawodniczka nadal zmaga się z chorobą. "Cały czas muszę brać jakieś świństwa" - mówi Kowalczyk.

Polka ma trudne zadanie. Zmaga się nie tylko z rywalkami, ale również z chorobą. "Na trasę ruszam prosto z łóżka. Wychodzę z pokoju tylko na posiłki i treningi" - opowiada "Przeglądowi Sportowemu" Kowalczyk.

Justyna jednak dorze radzi sobie z kłopotami. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata jest piąta. Prowadzi Szwedka Charlotte Kalla.

Dziś odbędzie się także bieg mężczyzn na 15 techniką klasyczną, w którym wystartują Janusz Krężelok i Maciej Kreczmer.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj