Justyna Kowalczyk znakomicie spisuje się w kanadyjskim Canmore. Polka wygrała już bieg łączony na 15 km i była trzecia w sprincie. Dziś wystartuje na 10 km techniką klasyczną. Nasza najlepsza zawodniczka nadal zmaga się z chorobą. "Cały czas muszę brać jakieś świństwa" - mówi Kowalczyk.
Polka ma trudne zadanie. Zmaga się nie tylko z rywalkami, ale również z chorobą. "Na trasę ruszam prosto z łóżka. Wychodzę z pokoju tylko na posiłki i treningi" -
opowiada "Przeglądowi Sportowemu" Kowalczyk.
Justyna jednak dorze radzi sobie z kłopotami. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata jest piąta. Prowadzi Szwedka Charlotte Kalla.
Dziś odbędzie się także bieg mężczyzn na 15 techniką klasyczną, w którym wystartują Janusz Krężelok i Maciej Kreczmer.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane