Co trzeba zrobić, by wymusić na MKOl zmianę godzin rywalizacji na igrzyskach olimpijskich? Wystarczy dać "łapówkę" w wysokości - bagatela - 3,55 mld dolarów. Właśnie tyle za prawa do transmisji z Pekinu zapłaciła amerykańska stacja telewizyjna NBC. "Przekupiła MKOl w biały dzień na oczach milionów ludzi" - wścieka się w rozmowie z "Polską" Mateusz Sawrymowicz.
Sawrymowicz ma władzom MKOl za złe, że zmieniła godziny rozgrywania finałów zawodów pływackich na poranne. Jego zdaniem, może to pozbawić Polaków szans medalowych. "Nie wiem, jak mój organizm to zniesie" - skarży się mistrz świata na 1500 m kraulem. "Nie mam jednak wyjścia" - dodaje rozgoryczony.
Przesunięcie zawodów na rano polski pływak tłumaczy tym, że stacja NBC chce w porze wieczornej czasu amerykańskiego pokazać m.in. Michaela Phelpsa, który w Pekinie może zdobyć nawet osiem medali. NBC nie bierze nawet pod uwagę faktu, że samemu Phelpsowi też nie uśmiecha się pływanie we wczesnych godzinach porannych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|