To był naprawdę fatalny start dla naszej męskiej sztafety 4x100 m. Polacy już na pierwszej zmianie zgubili pałeczkę i biegu eliminacyjnego nie ukończyli. Do finału tej konkurencji zakwalifikowały się za to nasze panie. Dramat przeżyli Amerykanie, których obie sztafety pogubiły pałeczki.
Nasza męska sztafeta 4x100 m w składzie: Marcin Nowak, Łukasz Chyła, Marcin Jęrdusiński i Dariusz Kuć, dość szybko pożegnała się z udziałem w igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Już na pierwszej zmianie nasi sprinterzy zgubili pałeczkę.
W finale zabraknie również Amerykanów, którzy od 1988 roku zawsze zdobywali medale w tej konkurencji. Biegacze z USA też zgubili pałeczkę, tylko "dopiero" na czwartej zmianie.
Wśród kobiecych sztafet nasze sprinterki (Ewelina Klocek, Daria Korczyńska, Dorota Jędrusińska i Marta Jeschke) ukończyły eliminacje na 5. miejscu awansowały do finału dzięki dobremu czasowi.
To, co udało się Polkom, nie wyszło sztafecie Amerykanek, które powtórzyły "wyczyn" swoich kolegów i też zgubiły pałeczkę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl