Dziennik Gazeta Prawana logo

Schyliła się po radio i... zabraknie jej w Pekinie?

13 marca 2008, 11:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To był prawdziwy pech. Maja Włoszczowska, jedna z polskich nadziei medalowych podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie, może tam w ogóle nie wystartować! Wszystko zaczęło się od niefortunnej przejażdżki samochodem. Włoszczowska schyliła się po radio do schowka i poczuła ogromny ból kręgosłupa. Szybko okazało się, że to początki dyskopatii.

Włoszczowska zaciska zęby i nie zamierza się poddawać. Najpierw strach był ogromny, bo jeden z lekarzy zasugerował, że bez operacji się nie obejdzie.

"Inny na szczęście uspokoił mnie i powiedział, że jeśli nie zaniedbam ćwiczeń, to powinnam dać do igrzyska radę" - mówi z nadzieją w głosie zawodniczka, którą przepytał "Przegląd Sportowy".

Na początku było bardzo ciężko. "Leżąc w łóżku, nie mogłam obrócić się z boku na bok. Jechałam z Wrocławia do Jeleniej Góry i wrzeszczałam z bólu. Trochę pomogły dwa zastrzyki, które dostałam w kręgosłup" - opowiada Maja.

Teraz zawodniczka wierzy, że wszystko się ułoży. Do Pekinu Włoszczowska chce pojechać po medal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj