Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy piłkarz Barcelony zaniedbuje córkę?

14 marca 2008, 15:31
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Piłkarz Barcelony, Thierry Henry, to dziwna osoba. Od rozwodu z żoną widuje swoją córeczkę bardzo rzadko i ponoć bardzo mu z tego powodu smutno. Dlaczego jednak nie chce ułożyć sobie normalnych stosunków z matką dziecka, tylko skarży się dziennikarzom? Oni nie przyprowadzą mu córeczki do domu. Musi zrobić to sam.

Henry widuje swoja małą Tea bardzo, bardzo rzadko. Od momentu rozwodu z żoną widział się z dzieckiem zaledwie pięć razy!

Piłkarz zapewnia jednak, że bardzo, bardzo swą córę kocha. "Ona jest najważniejsza w moim życiu. Nie jestem zadowolony, ponieważ ojciec, który widuje swoje dziecko kilka razy na ponad pół roku, nie może być szczęśliwy" - szczerze przyznaje Henry, co wytropiły ciacha.net.

Dlaczego piłkarz nie zabiega o częstsze wizyty u dziecka, nie wiemy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj