W sobotę po konkursie drużynowym w Planicy w wiosce dla zawodników odbyła się impreza kończąca sezon. Zgodnie z tradycją skoczkowie sami przywożą na tę okazję tradycyjne potrawy ze swoich krajów. Polscy zawodnicy do Słowenii przywieźli: oscypka, kiełbasę, "krówki", a także śliwowicę, którą chętnych częstował sam Adam Małysz - pisze "Sport".
Nie obyło się też bez smakołyków z innych państw. Pozostałe ekipy serwowały między innymi: sery, smażone ryby, kiełbasę, łososia, a Rosjanie przywieźli też kawior - pisze "Sport".
Najwięcej sensacji wzbudziło jednak stanowisko Szwajcarów. Nie dość, że potrawę serwował sam Simon Ammann, to jeszcze sam ją upichcił! Podwójny złoty medalista olimpijski przygotował własnoręcznie danie nazywane Raclette, czyli stopiony na specjalnym piecyku ser z gotowanymi ziemniakami i przyprawami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|