Robert Kubica nieoczekiwanie jest już w zespole Ferrari. Do tego Włosi "zatrudnili" naszego najlepszego kierowcę bez jego wiedzy. W niewyjaśniony sposób nazwisko Polaka znalazło się w oficjalnej książeczce biura prasowego słynnego włoskiego teamu, przygotowanej przed wyścigiem w Magny Cours o Grand Prix Francji, który odbędzie się w ten weekend.
"Pomyłka czy lapsus, za którym kryje się smakowity news?" - pyta największa włoska gazeta "Corriere della Sera". Dziennikarze żartują, że Ferrari dementuje wszelkie pogłoski o przejściu Kubicy do tego zespołu, tymczasem - jak wynika z książeczki - "on już tam jest".
W publikacji włoskiego zespołu wymieniono wszystkich kierowców Formuły 1 z Ferrari i liczbę zwycięstw aż do tych, którzy wyścig wygrali tylko raz. Właśnie tam można znaleźć nazwisko Kubicy -triumfatora niedawnego wyścigu w Kanadzie w bolidzie zespołu BMW-Sauber.
Kiedy pokazano książeczkę Ferrari Kubicy, wydarł on kartkę ze swoim nazwiskiem i schował do kieszeni, mówiąc: "żartujecie sobie, a ja muszę iść do pracy".
"Pożyjemy, zobaczymy" - podsumowuje "Corriere della Sera".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|