Dziennik Gazeta Prawana logo

Rywal Polaków walczy z chorobą

17 lipca 2008, 12:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gdy Lee Richardson opuszczał mecz za meczem, kibice wieszali na nim psy. Żużlowiec znosił to jednak z pokorą, nie chcąc wyjawić powodu swojej nieobecności. Ostatnio wyznał jednak prawdę. "Byłem przerażony, bo lekarze zdiagnozowali u mnie raka prostaty" - powiedział Richardson.

O chorobie Richardsona do niedawna wiedziała tylko jego najbliższa rodzina. Zawodnik w końcu postanowił podzielić się jednak swoimi wspomnieniami także z kibicami. "Mdlałem, miałem kłopoty z utrzymaniem równowagi, nie mogłem chodzić" - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Richardson.

Na szczęście okazało się, że Brytyjczyk będzie mógł wrócić do ścigania i dziś będzie jednym z członków drużyny, z którą Polacy będą walczyć w barażu o awans do finału Drużynowego Pucharu Świata. Jednak do końca życia będzie musiał brać antybiotyki, bo przyczyną jego kłopotów jest choroba krwi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj