Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener Słowenii: Przyjeżdżamy po remis

5 września 2008, 15:34
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Słoweńcy nie boją się nas, ale nadal uważają za faworytów sobotniego meczu. "My również mamy jednak swoje ambicje. Będziemy szczęśliwi, jeżeli uda nam się wywalczyć we Wrocławiu jeden punkt" - mówi ich trener Matjaz Kek. Wciąż nie wiadomo, czy jutro zagra Paweł Brożek. Kontuzje dopadły także naszych rywali. Keka to jednak nie martwi. "Futbol jest nieprzewidywalny" - tłumaczy.

O Polsce wypowiada się także Mirnes Sisic, słoweński napastnik. "To będzie bardzo trudny dla nas mecz. Najważniejsza będzie koncentracja. O wyniku zdecydują detale" - mówi.

Sisic zdaje sobie sprawę, że to wszystko nie wystarczy, jeśli gościom nie będzie sprzyjać szczęście. "Jeśli pojawią się szanse na strzelenie gola, będziemy musieli je wykorzystać" - zapowiada.

Wielkiego strachu przed kadrą Beenhakkera Słoweńcy nie czują. Według nich w reprezentacji Polski nie ma osobowości, która mogłaby pociągnąć drużynę do zwycięstwa.

>>>Polska nie ma gwiazd, nie ma się czego bać

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj