Dziennik Gazeta Prawana logo

Gollob: To plastelina, a nie tor

11 października 2008, 09:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nasz żużlowiec wszedł na tor w Gelsenkirchen i pokiwał z politowaniem głową. "Umiejętności na pewno nie będą odgrywały żadnej roli, bo na takim torze, który wygląda jak plastelina" - powiedział Tomasz Gollob, który stoi przed ostatnią już szansą na awans na podium.

"Mamy tyle pięknych stadionów, gdzie można by bez żadnych komplikacji zorganizować zawody. Tymczasem pchamy się tam, gdzie są trudności. Jak dla mnie to nie ma żadnego sensu" - oburzał się najlepszy polski żużlowiec, kiedy zobaczył w jakim stanie jest tor, na którym ma być rozegrane Grand Prix Niemiec.

Nie tylko Tomasz Gollob narzekał na stan nawierzchni. Podobnego zdania są Jason Crump, Nicki Pedersen czy Leigh Adams. Stąd obawy, czy zawody będą obiektywne, czy o wszystkim zdecyduje przypadek.

"Kótka przejażdżka Jasona i Nickiego wyglądała groteskowo. Oni się kurczowo trzymali swoich motocykli. Jazda na żużlu powinna dawać radość, a w ich postawie brakowało fantazji. Dlatego, że się bali o swoje zdrowie" - mówi najlepszy polski żużlowiec "Przeglądowi Sportowemu".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj