Bramkarz warszawskiej Polonii Radosław Majdan ma kłopoty z prawem. Gdański sąd zdecydował, że piłkarz trafi do aresztu. Majdan notorycznie nie stawiał się na rozprawy, na które był wzywany jako świadek. Wreszcie sąd nie wytrzymał i zdecydował się zamknąć go za kratami.
Bamkarz od grudnia 2007 roku roku jest wzywany do sądu jako świadek w procesie kibica gdańskiej Lechii Bartosza P., oskarżonego o rzucanie bananami w ciemnoskórych piłkarzy Pogoni Szczecin.
Według gazety.pl sędzia Beata Majkowska z gdańskiego sądu zdecydowała się wydać decyzję o aresztowaniu Majdana. "W ocenie sądu takie zachowanie świadka wskazuje na celowe i uporczywe uchylanie się od złożenia zeznań" - uzasadniła.
Piłkarza ścigać więc będzie policja. Do stolicy - gdzie pracuje bramkarz - pismo z sądu dotrze najpóźniej w czwartek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|