Dziennik Gazeta Prawana logo

Gołota po przegranej płakał jak dziecko

7 listopada 2008, 17:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gołota po przegranej płakał jak dziecko
Gołota po przegranej płakał jak dziecko/Inne
To był dramat. Przed Andrzejem Gołotą była szansa na kolejną walkę o mistrzostwo świata. Polak musiał pokonać Raya Austina, a potem zmierzyłby się z o tytuł z Nikołajem Wałujewem. Niestety, nasz bokser sromotnie przegrał i plan spalił na panewce. W szatni "Andrew" płakał jak dziecko. Ukrył twarz w dłoniach. U jego stóp klęczała żona Mariola i próbowała pocieszać męża.

>>>Zobacz sromotną klęskę Gołoty

Po walce Gołota nic nie mówił, tylko płakał, ale nie ma się co dziwić. Jego porażka była sromotna. Na ring wychodził dłużej, niż w nim walczył.

Już w czwartej sekundzie pojedynku Polak leżał na deskach. Wstał szybko, a gdy był liczony, lewe ramię zaczęło mu puchnąć i zrobiło się czerwone.

>>>Tak przegrał polski bokser

"I can't fight (Nie mogę walczyć)" - mówił do sędziego Polak. Ale ten nie reagował. "Box" - krzyknął arbiter. Gołota cudem dotrwał do gongu. Ciężko usiadł na krzesełku i wtedy trener i masażysta zobaczyli dokładnie jego ramię. Było opuchnięte. Rękę obejrzał lekarz zawodów Alla Fields i oznajmił: "to koniec". Walkę przez techniczny nokaut wygrał Austin.

"Prawdopodobnie Andrzej zerwał przyczepy zginaczy nadgarstka i urwał przyczep bicepsa" - na gorąco oceniał sytuację masażysta Leszek Samitowski. "Bolało go od pierwszych sekund, ale mimo to próbował prawą powalić Austina. Czy to koniec? Myślę, że nie zechce w ten sposób zakończyć kariery. A łzy wynikały z frustracji. No i z bólu".

"A ja wolę, żeby Andrzej już więcej nie boksował. Będę go namawiał, żeby skończył karierę i zajął się czymś innym" - dodał trener Gołoty Sam Colonna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj