Polski kajakarz Adam Seroczyński zarzeka się, że nie zażywał dopingu na olimpiadzie w Pekinie, ale Międzynarodowy Komitet Olimpijski wie swoje. Działacze właśnie zdyskwalifikowali Polaka i pozbawili go czwartego miejsca w wyścigu K2 na tysiąc metrów. Obecność dopingu w organizmie Seroczyńskiego potwierdziły badania zarówno próbki A, jak i próbki B.
>>>Sprawa Seroczyńskiego nadal niewyjaśniona
O tym, że Seroczyński jest winny, zdecydowała Komisja Dyscyplinarna MKOl.
Seroczyński był jedynym polskim sportowcem na chińskiej olimpiadzie z budzącym wątpliwości wynikiem testu antydopingowego. W jego organizmie wykryto clenbuterol, a jego obecność potwierdziły badania obu próbek: A i B.
Adam Seroczyński trzykrotnie startował w igrzyskach olimpijskich. Największy sukces odniósł w Sydney, gdzie startując w czwórce kajakowej zdobył brązowy medal.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl