Shane Mosley zdobył tytuł mistrza świata, bijąc Oscara de la Hoyę, a teraz okazuje się, że zrobił to na dopingu! Pojedynek o mistrzowski pas prowadzony był w szaleńczym tempie i nie brakowało w nim emocji. Tylko co z tego, skoro w tej walce Mosley zwyczajnie oszukał przeciwnika, sędziów i kibiców?
Pojedynek Mosleya z de la Hoyą odbył się w 2003 roku. Po ciężkiej walce wygrał Mosley. Teraz okazuje się, że walczył po tym, jak zażył niedozwolone środki.
Teraz na światło dzienne wyszły machlojki Mosleya. Okazuje się, że bokser był klientem laboratorium dopingowego BALCo i . "Inni sportowcy powiązani z aferą BALCo zostali surowo ukarani. Mosley wciąż niesprawiedliwie zarabia miliony dolarów w boksie" - mówił w sądzie diler, oskarżony o handel niedozwolonymi środkami.
24 stycznia Mosley zmierzy się z Antonio Margarito.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|