Dziennik Gazeta Prawana logo

Polski tenisista stołowy atakuje Chińczyków

8 marca 2009, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Kiedyś powiedziałem, że jeśli Chinka i Chińczyk zdobędą mistrzostwo Polski, to ja więcej w tych zawodach nie zagram" - powiedział nasz najlepszy pingpongista w ostatnich kilkunastu latach Lucjan Błaszczyk. Polak nie może zrozumieć, dlaczego w jego kraju inwestuje się w chiński tenis stołowy.

"Przecież polscy kibice nie będą się identyfikować z zawodnikami zagranicznymi, a co będzie jeśli za jakiś czas Chińczycy wrócą do swoich krajów lub wyjadą gdzieś indziej do Europy? " - mówi rozgoryczony Błaszczyk.

W Ostródzie Błaszczyk nie zdobył 12. w karierze tytułu mistrza kraju. W półfinale sensacyjnie przegrał z Arturem Danielem. W meczu o złoty medal Daniel zagra z Wang Zeng Yi, a skład kobiecego finału tworzą Xu Jie i Li Qian.

"Ja ich rozumiem, oni chcą się rozwijać, spełniać swoje ambicje. Nie jestem przeciwko nim, ale dotychczasowej polityce władz PZTS. Czy potrzebna jest nam armia zaciężna? Przez wiele lat dawaliśmy sobie bez niej radę" - mówi Błaszczyk, który w deblu zdobył kolejny medal w duecie z Wang Zeng Yi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj