"Jeśli Euro 2012 zakończy się organizacyjnym sukcesem, poczucie olbrzymiej narodowej dumy i moda na sport powinny dać sygnał do rozpoczęcia starań o organizację igrzysk" - twierdzi Mariusz Daszczyński, wiceszef Biura Sportu i Rekreacji w Warszawie.
Mariusz Daszczyński uważa, że "Prowadzimy rozmowy z inwestorami, którzy chcą u nas budować. Swoje pieniądze wydają teraz najchętniej Hiszpanie, firmy z Emiratów Arabskich, Chińczycy i Warszawa o tym pamięta, choć nie chwalimy się głośno negocjacjami, bo są one w różnych stadiach" - powiedział w wywiadzie dla dziennika "Polska".
Według Daszyńskiego, aby można poważnie myśleć o organizacji igrzysk Polsce potrzebny jest sukces związany z Euro 2012. Pod egidą prezydenta miasta zebrała się grupa ludzi, którzy korzystają z doświadczeń organizatorów innych wielkich imprez światowych. - przekonuje Daszyński.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl