Piotr Morawski, jeden z najbardziej znanych polskich himalaistów, zginął podczas wyprawy na Manaslu. Tragiczny wypadek wydarzył się podczas wejścia aklimatyzacyjnego na Dhaulagiri, na wysokości około 5,5 tysiąca m n.p.m. Mimo akcji ratunkowej, niestety nie udało się uratować życia Polaka.
Morawski z wykształcenia był chemikiem, ale góry były jego wielką miłością. Był jednym z bardziej znanych polskich himalaistów. Miał zaledwie 32
lata.
"Celem wyprawy jest nowa droga na Manaslu (8156) na zachodniej ścianie. Jako aklimatyzacja została wybrana Dhaulagiri (8167) na drodze normalnej lub ścianą północno-zachodnią, drogą
japońską" - pisał kilka dni temu na swojej stronie internetowej Morawski.
Polak spadł w dwustumetrową przepaść w drodze na Dhaulagiri w zachodniej części doliny Kali Gandaki. Mimo podjętej od razu akcji ratunkowej, nie udało się uratować jego życia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane