Gwiazdor reprezentacji Niemiec w piłce ręcznej zdębiał, gdy w miejscu, w którym zaparkował swój samochód, zobaczył... pustkę. Pod osłoną nocy złodzieje ukradli Pascalowi Hensowi luksusowe BMW X6. Kiedy szczypiornista z rozpaczy rwał sobie włosy z głowy, nadeszła radosna nowina. Auto znaleziono na granicy niemiecko-polskiej.
Hens długo nie mógłby odżałować samochodu . Złodzieje włamali się do jego BMW nocą, w miejscowości Harvestehude. Odpalili silnik i ruszyli w stronę
niemiecko-polskiej granicy.
Kiedy sportowiec zauważył brak auta, z szoku zaniemówił. "Najpierw pomyślałem, że może zaparkowałem je w innym miejscu, ale nie - nigdzie go nie było" - opowiada Hens.
- dodaje.
Na szczęście samochód został odnaleziony. Czy to, że znaleziono go na granicy z Polską, świadczy o tym, że to Polacy dokonali zuchwałej kradzieży? Niemiecka policja nie chce tego
zdradzić.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|