Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany ojciec bił polską gwiazdę

15 maja 2009, 16:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Krzysztof Oliwa nie miał łatwego dzieciństwa. "Ojciec wracał do domu pijany i lał mnie. Gdy miałem 13 lat, wyrzekł się mnie. Spotkałem go po latach. Płakał, przepraszał. Dając mu moje zdjęcie w stroju Devils, pomyślałem: Postaw sobie na stole i patrz, co straciłeś" - opowiada.

Oliwa ma opinię twardziela. Polak w USA dorobił się pseudonimów dzięki swoim bijatykom na taflach. "W hokeju, jeśli chcesz osiągnąć sukces, musisz być twardy" - mówi i pokazuje rękę. "Mało mi jej nie urwało. Mam tu 6 śrub, każda 4 centymetry".

Skąd te śruby? "Pamiętam ten dzień. Graliśmy z Detroit na wyjeździe, Dominik Hasek wypuścił krążek, najeżdżałem na bramkę na pełnej szybkości. " - opowiada "Magazynowi Sportowemu".

>>>Ingielewicz: Oliwa posunął się za daleko

Polski hokeista opowiedział również o rozmowie telefonicznej z 2003 roku, z ówczesnym trenerem Calgary Flames, Darrylem Sutterem. Spytał Oliwę, co może dać drużynie, jeśli go weźmie. Zawodnik odpowiedział: " Nikt nie będzie chciał do nas przyjeżdżać, bo będą się bali".

Polak obietnicy dotrzymał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj