Dziennik Gazeta Prawana logo

"Akcja Etego" - czyli sportowe wpadki

28 maja 2009, 13:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Akcja Etego" - czyli sportowe wpadki
Inne
Wpadki to chleb powszedni komentatorów sportowych. W czasie finału Ligi Mistrzów Dariusz Szpakowski mówił o "fantastycznej akcji Etego". Kibice wybaczą jednak wszystko, jeśli są w tym prawdziwe emocje. Numerem jeden jest komentarz Tomasza Zimocha do meczu Broendby-Widzew.

"Mirosław Trzeciak zdobył gola po indywidualnej akcji całego zespołu", "Piłkarz polewa sobie wodę głową", "Szurkowski to cudowne dziecko dwóch pedałów", "Włodek Smolarek krąży jak elektron koło jądra Zbyszka Bońka", "Wszystko w rękach konia" - to jedne z najsłynniejszych sportowych lapsusów, ale czymże byłyby sportowe relacje bez nich?

Emocje na stadionie, pływalni czy na torze są tak wielkie, że trudno się przed nimi ustrzec. W internecie potem robią prawdziwą furorę.

Takich pokładów emocji próżno jednak szukać. Zimoch, który komentował mecz Broendby - Widzew w 1996 roku, miał prawo jednak komentować z mocno podniesionym ciśnieniem.

Widzewiacy przegrywali już 0:3, a mimo to zdołali się podnieść. Nic dziwnego, że Tomasz Zimoch dał wtedy legendarny już popis sportowego komentarza.

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj