Dziennik Gazeta Prawana logo

Próbowali okraść zawodnika MMA. To był błąd...

3 lipca 2009, 17:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie warto atakować na ulicy zawodników MMA. Przekonali się o tym trzej napastnicy, którzy na jednej z ulicy Los Angeles próbowali okraść Antoniego Hardonona. Mieli pecha, bo nie wiedzieli, że dla Holendra brutalne walki w klatce to codzienność...

Hardonk przechadzał się po ulicach Los Angeles, kiedy zaczepiło go trzech mężczyzn. Poprosili o pieniądze na papierosy. Kiedy Holender wyciągnął portfel okazało się, że nie ma banknotów o małych nominałach, więc grzecznie odmówił.

Wtedy napastnicy wyjęli nóż. Hardonk chciał się bić, ale trzej mężczyźni... uciekli.

To jednak nie koniec tej historii. Kilkanaście minut później Hardonk spotkał zbirów po raz drugi. Tym razem zaatakowali kobietę. Tego było już za wiele. Zawodnik ruszył w poścg za rabusiami, dopadł dwóch i powalił na ziemię. Trzeci zdołał zbiec.

- stwierdził w rozmowie z dziennikarzami.

A tak walczy Hardonk:

p

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj