"Stan zdrowia Damiana Gorawskiego nie pozwala na jego występ na mundialu" - wyszeptał ze łzami w oczach Jerzy Grzywocz, lekarz polskiej reprezentacji piłkarskiej. Specjalistyczne badania wykazały u pomocnika niebezpieczne zmiany w krwioobiegu i układzie oddechowym. Lekarz powiedział zaskoczonym dziennikarzom, że może to oznaczać koniec kariery sympatycznego zawodnika.
Wyniki badań znane były już wczoraj wieczorem. Do późnych godzin nocnych eksperci analizowali je, by ograniczyć do minimum możliwość pomyłki. Ostatecznie jednak
podjęto decyzję - wyjazd Gorawskiego na mundial będzie niebezpieczny dla jego zdrowia! Dlatego zamiast na zgrupowanie do Szwajcarii, reprezentacyjny pomocnik pojedzie do kliniki.
Michał Żewłakow, kapitan reprezentacji, nie krył, że informacja o chorobie kolegi spadła na kadrę jak grom. To najgorszy ze sposobów, w jaki zawodnik może się dowiedzieć, że nie pojedzie na mistrzostwa.
Lekarz Grzywocz dodał, że zna Gorawskiego od dłuższego czasu. Ostatnio piłkarz skarżył się na problemy z oddychaniem. Ale nikt nie przypuszczał, że może to być oznaka niebezpiecznej choroby.
Michał Żewłakow, kapitan reprezentacji, nie krył, że informacja o chorobie kolegi spadła na kadrę jak grom. To najgorszy ze sposobów, w jaki zawodnik może się dowiedzieć, że nie pojedzie na mistrzostwa.
Lekarz Grzywocz dodał, że zna Gorawskiego od dłuższego czasu. Ostatnio piłkarz skarżył się na problemy z oddychaniem. Ale nikt nie przypuszczał, że może to być oznaka niebezpiecznej choroby.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|