Dziennik Gazeta Prawana logo

Na Ekwador z Rasiakiem w ataku

12 października 2007, 11:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Dlaczego Rasiak jedzie na mistrzostwa świata? Bo znalazł kupon w chrupkach" - to tylko jeden z wielu kawałów, które krążą w internecie. Dla takich "wielbicieli" talentu Grzegorza Rasiaka nie mamy dobrych wiadomości. Z pierwszych treningów naszej kadry w szwajcarskim Bad Ragaz wynika, że trener Paweł Janas już 9 czerwca pośle go na boisku przeciwko naszym pierwszym rywalom.
Przy powołaniach na mistrzostwa świata w polskiej kadrze pojawiło się kilka niespodzianek. Każdy kibic głowi się teraz, jak będzie wyglądać pierwsza jedenastka? I choć dziś jeszcze trudno wytypować, kto 9 czerwca zagra z Ekwadorem, można pokusić się o pewne przypuszczenia.

Gdyby mecz był dzisiaj, partnerem Macieja Żurawskiego w ataku byłby właśnie Rasiak. Napastnik Southampton od dawna jest obiektem drwin i żartów polskich fanów. Pod względem liczby kawałów na swój temat dorównał samemu Chuckowi Norrisowi! Jego styl poruszania się po boisku najczęściej określany jest jako drewniany. Stąd liczne porównania do wszystkiego, co kojarzy się z drzewem. Internauci martwią się np., czy Polak nie zapuści korzeni na niemieckich boiskach.

Z ustawienia na treningach można wywnioskować, że oprócz Żurawskiego i Rasiaka w polu, Janas postawi na: Marcina Baszczyńskiego, Mariusza Jopa, Jacka Bąka, Michała Żewłakowa, Kamila Kosowskiego, Radosława Sobolewskiego, Mirosława Szymkowiaka i Jacka Krzynówka.

Ciężko natomiast wyczuć, kto może bronić polskiej bramki. Wszyscy trzej bramkarze: Artur Boruc, Tomasz Kuszczak i Łukasz Fabiański trenują w identyczny sposób.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraHiszpania zdominowała Francję. Znamy pierwszego finalistę mistrzostw świata »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj