Dziennik Gazeta Prawana logo

Reprezentacja Janasa nie ma na co narzekać

12 października 2007, 11:33
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czterogwiazdkowy hotel, przestronne pokoje z widokiem na Alpy, sauna, jacuzzi, siłownia, basen, łaźnia parowa, pole golfowe w pobliżu, kort tenisowy, sześć restauracji, kasyno - w takich warunkach polscy piłkarze przygotowują się do mistrzostw świata podczas zgrupowania w szwajcarskim kurorcie Bad Ragaz.
Ponadto, w ośrodku znajduje się sześć restauracji, m.in. specjalizujących się w kuchni francuskiej i japońskiej. Standardowa cena dwuosobowego pokoju wynosi ok. 350 franków szwajcarskich.

Jednak z większości z tych luksusów nasi piłkarze nie skorzystają. Podopieczni Pawła Janasa trenują dwa razy dziennie. I wolnego czasu praktycznie nie mają.

W Szwajcarii biało-czerwoni będą do 29 maja. Potem wrócą do kraju, by 3 czerwca udać się do Niemiec. Celem Polaków będzie ośrodek w Barsinghausen, który podczas mundialu stanie się główną bazą drużyny Pawła Janasa.

Tu również na naszych piłkarzy czekają komfortowe warunki. Zamieszkają oni w czterogwiazdkowym hotel. W każdym z dwuosobowych pokoi jest internet, polska telewizja i minibarek. Ale jak zapewnia dyrekcja hotelu, sportowcy alkoholu w nim nie znajdą.

W Barsinghausen duży nacisk położono na zapewnienie bezpieczeństwa ekipie Pawła Janasa. Wprawdzie hotel nie będzie tak mocno strzeżony jak ośrodek Samsunga, gdzie mieszkali Polacy podczas Mundialu w Korei Płd., którego pilnowali żołnierze z karabinami. Ale dostać się do piłkarzy to i tak będzie "mission impossible".

Pierwsza bariera będzie kilkadziesiąt metrów przed wejściem do ośrodka, gdzie służby ochroniarskie sprawdzą każdego. Druga zapora będzie ustawiona tuż przed głównymi drzwiami do hotelu i znów każdy przejdzie szczegółową kontrolę. Osoby bez akredytacji nie mają co myśleć o wstępie na teren ośrodka.

Jeśli na mistrzostwach świata w Niemczech znów, tak jak w Korei, nasze orły wystawią "dziady", to trener Paweł Janas na pewno nie będzie mógł zasłonić się brakiem komfortu i spokoju podczas przygotowań do mundialu.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraHiszpania zdominowała Francję. Znamy pierwszego finalistę mistrzostw świata »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj