W poprzednich mistrzostwach Francuzi rozpoczęli turniej porażką z Senegalem 0:1. Jak mówi pomocnik Claude Makelele, plama na francuskim honorze futbolowym nie została zmazana. "Mamy przed sobą cel - podnieść jak najwyżej pucharowe trofeum" - powiedział reprezentant Francji. Dziś o 18.00 trójkolorowi zagrają ze Szwajcarią.
Francuzi marzą o powtórzeniu sukcesu sprzed ośmiu lat, kiedy to zdobyli mistrzostwo świata. Mają w swych szeregach wiele atutów, przy czym najsilniejszym wydaje się
być Thierry Henri. W dzisiejszym meczu pod znakiem zapytania stoi występ Florenta Maloudy, który z powodu kłopotów ze zdrowiem musiał opuścić piątkowy trening.
W ekipie szwajcarskiej także kłopoty. Na uraz narzeka Philippe Senderos. Jeżeli nie będzie mógł grać, zastąpi go Johan Djourou. W meczu z Francuzami zabraknie zapewne w składzie także Valona Behramiego, mającego kłopoty z pachwiną.
Helweci przysłali na mistrzostwa świata bardzo młodą drużynę. Trzeźwo na szanse Szwajcarów patrzy ich trener, Koebi Kuhn. "Na dziesięć meczów z Francuzami może wygralibyśmy dwa. Mam nadzieję, że właśnie jedno z tych zwycięstw przypadnie nam we wtorek. Mamy młody, głodny powodzenia zespół i chcemy tu pokazać dobry futbol" - oświadczył szkoleniowiec.
W ekipie szwajcarskiej także kłopoty. Na uraz narzeka Philippe Senderos. Jeżeli nie będzie mógł grać, zastąpi go Johan Djourou. W meczu z Francuzami zabraknie zapewne w składzie także Valona Behramiego, mającego kłopoty z pachwiną.
Helweci przysłali na mistrzostwa świata bardzo młodą drużynę. Trzeźwo na szanse Szwajcarów patrzy ich trener, Koebi Kuhn. "Na dziesięć meczów z Francuzami może wygralibyśmy dwa. Mam nadzieję, że właśnie jedno z tych zwycięstw przypadnie nam we wtorek. Mamy młody, głodny powodzenia zespół i chcemy tu pokazać dobry futbol" - oświadczył szkoleniowiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|
