Dziennik Gazeta Prawana logo

Arabskie derby w Monachium

12 października 2007, 11:38
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W meczu Arabii Saudyjskiej z Tunezją obydwie drużyny interesuje tylko zwycięstwo. Trzy punkty w tym meczu pozwolą myśleć o awansie do drugiej rundy. Obydwaj trenerzy zapowiadają walkę o zwycięstwo. Dodatkowego smaczku dodaje fakt, że obydwie drużyny pochodzą ze świata arabskiego.
"Rywalizacja z Tunezją będzie jak arabskie derby, a jednocześnie kluczowa gra o awans" - powiedział trener Arabii, Marcos Paqueta. To samo mówi Roger Lemmerre, selekcjoner Tunezji: "Zwycięstwo w pierwszym meczu ustawi nas w dobrej pozycji. I jest bardzo ważne psychologicznie".

W reprezentacji Arabii zagra bramkarz Mohamed Al Deayea, dla którego będzie to 182. występ w narodowym zespole. Jest to absolutny światowy rekord. Równie zasłużony jest Sami Al Jaber, który rozegrał jak dotąd 160 spotkań w barwach swojego kraju.

Arabia Saudyjska debiutowała w mistrzostwach świata 12 lat temu i od tej pory kwalifikuje się na każdy turniej. Za pierwszym razem nawet wyszła z grupy, gdzie uległa Szwecji. W pozostałych turniejach grała coraz słabiej - cztery lata temu doznała kompromitującej porażki 0:8 z Niemcami! Równie słabo spisuje się Tunezja, która ani razu nie awansowała do drugiej rundy.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj