Polska i Kostaryka jadą do domu. 20 czerwca zagrają ze sobą tylko o honor. Kostaryka przegrała w kiepskim stylu z Ekwadorem 0:3. Ekwador pokazał, że na nizinach też umie grać w piłkę. Zaczęło się już w ósmej minucie. Dośrodkowanie Luisa Valencii zamienił na gola dla Ekwadoru Carlos Tenorio. Kostarykańczycy zaczęli ofensywnie, ale sił starczyło im tylko na kilka minut.
Szybkie jednobramkowe prowadzenie pozwoliło piłkarzom z Ameryki Południowej uspokoić grę. Mieli pełny komfort. Przyjmowali rywali na swojej połowie i czyhali na
kontry. Z kolei Kostarykańczycy byli podłamani. Tempo gry zdecydowanie opadło. Piłkarze Ekwadoru grali spokojnie, nie dopuszczając rywali pod swoje pole karne. A Kostaryka miała problemy z
prostym rozegraniem piłki.
Do końca pierwszej połowy nie wydarzyło się na boisku nic naprawdę godnego odnotowania. Ekwador bardziej pilnował wyniku, a Kostaryce brakowało pomysłu. Kibice w Polsce mieli nadzieję, że po przerwie gra Kostarykanów ulegnie poprawie.
Niestety - druga połowa pokazała, kto lepiej gra w piłkę. To jednak nie był przypadek, że Ekwador pokonał Argentynę i Brazylię. W 54. minucie Delgado z ostrego kąta strzelił drugiego gola.
Dwubramkowe prowadzenie w pełni usatysfakcjonowało Ekwadorczyków. Ostatnie pół godziny pilnowali wyniku, który przecież dał im prowadzenie w grupie! W ostatnim meczu z Niemcami remis da pierwsze miejsce w grupie zespołowi z Ameryki. A Kostaryka zagra z Polską o trzecie miejsce w grupie.
W 2 minucie doliczonego czasu gry Ekwadorczycy strzelili jeszcze jednego gola. Wynik meczu ustalił Kaviedes.
Przed tym meczem polscy kibice łudzili się, że ładnie i radośnie grający Kostarykańczycy pokonają grających siermiężną piłkę Ekwadorczyków. Że piłkarze, którzy strzelili dwa gole Niemcom, strzelą też coś drużynie z Ameryki Południowej. Że jeszcze będziemy mieli szanse na wyjście z grupy. Ale po raz kolejny zwyciężyła stara prawda - jeśli umiesz liczyć - to licz na siebie.
Wygrana z Polską uchyliła Ekwadorczykom drzwi do drugiej rundy Mistrzostw Świata. Zwycięstwo nad Kostaryką otworzyło je na ościerz. A wkrótce może się okazać, że na drugiej rundzie nie skończy się przygoda piłkarzy z górzystego kraju w Niemczech.
Bramki: 0:1 Tenorio 8, 0:2 Delgado, 0:3 Kaviedes 90+2.
Żółte kartki: Mora, de la Crus, Castillo (Ekwador), Marin, Solis (Kostaryka)
Sędziował: Coffi Codija (Benin)
Widzów: 50 tys.
Składy:
Kostaryka: Porras, Marin, Umana, Wallace, Gonzalez (56 Hernandez), Solis, Centeno (84 Bernard), Sequeira, Fonseca (29 Saborio), Gomez, Wanchope.
Ekwador: Mora, Hurtado, de la Cruz, Espinoza (69 Guagua), Reasco, Mendez, E. Tenorio, Castillo, Valencia (73 Urrutia), Delgado, C. Tenorio (Kaviedes 46).
Do końca pierwszej połowy nie wydarzyło się na boisku nic naprawdę godnego odnotowania. Ekwador bardziej pilnował wyniku, a Kostaryce brakowało pomysłu. Kibice w Polsce mieli nadzieję, że po przerwie gra Kostarykanów ulegnie poprawie.
Niestety - druga połowa pokazała, kto lepiej gra w piłkę. To jednak nie był przypadek, że Ekwador pokonał Argentynę i Brazylię. W 54. minucie Delgado z ostrego kąta strzelił drugiego gola.
Dwubramkowe prowadzenie w pełni usatysfakcjonowało Ekwadorczyków. Ostatnie pół godziny pilnowali wyniku, który przecież dał im prowadzenie w grupie! W ostatnim meczu z Niemcami remis da pierwsze miejsce w grupie zespołowi z Ameryki. A Kostaryka zagra z Polską o trzecie miejsce w grupie.
W 2 minucie doliczonego czasu gry Ekwadorczycy strzelili jeszcze jednego gola. Wynik meczu ustalił Kaviedes.
Przed tym meczem polscy kibice łudzili się, że ładnie i radośnie grający Kostarykańczycy pokonają grających siermiężną piłkę Ekwadorczyków. Że piłkarze, którzy strzelili dwa gole Niemcom, strzelą też coś drużynie z Ameryki Południowej. Że jeszcze będziemy mieli szanse na wyjście z grupy. Ale po raz kolejny zwyciężyła stara prawda - jeśli umiesz liczyć - to licz na siebie.
Wygrana z Polską uchyliła Ekwadorczykom drzwi do drugiej rundy Mistrzostw Świata. Zwycięstwo nad Kostaryką otworzyło je na ościerz. A wkrótce może się okazać, że na drugiej rundzie nie skończy się przygoda piłkarzy z górzystego kraju w Niemczech.
Bramki: 0:1 Tenorio 8, 0:2 Delgado, 0:3 Kaviedes 90+2.
Żółte kartki: Mora, de la Crus, Castillo (Ekwador), Marin, Solis (Kostaryka)
Sędziował: Coffi Codija (Benin)
Widzów: 50 tys.
Składy:
Kostaryka: Porras, Marin, Umana, Wallace, Gonzalez (56 Hernandez), Solis, Centeno (84 Bernard), Sequeira, Fonseca (29 Saborio), Gomez, Wanchope.
Ekwador: Mora, Hurtado, de la Cruz, Espinoza (69 Guagua), Reasco, Mendez, E. Tenorio, Castillo, Valencia (73 Urrutia), Delgado, C. Tenorio (Kaviedes 46).
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|