Zaledwie 180 sekund potrzebowali piłkarze Ukrainy, by strzelić pierwszego gola w meczu z Arabią Saudyjską. Piłkę do siatki skierował kolanem Andrij Rusoł. Kolejne trzy bramki zdobyli Serhij Rebrow, Andrij Szewczenko i Maksim Kaliniczenko. Przewaga Ukraińców w całym meczu była przygniatająca. Okazji do strzelenia następnych goli nie brakowało. I tylko ich nieskuteczności drużyna z Azji zawdzięcza to, że spotkanie nie zakończyło się jeszcze wyższym wynikiem.
W 3. minucie spotkania Ukraińcy wykonywali rzut rożny. Dośrodkowywał Maksim Kaliniczenko. Piłkę odbił kolanem Rusoł, a ta przeleciała między nogami bramkarza i
wpadła do siatki.
Ukraińcy chcieli jak najszybciej zdobyć drugiego gola. Aktywny był Andrij Szewczenko. Gwiazdor AC Milan wyraźnie chciał się zrehabilitować za słaby występ z Hiszpanią. W 13. minucie miał swoją pierwszą szansę na zdobycie gola. Przegrał jednak pojedynek główkowy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kaliniczenki. Po kolejnym dośrodkowaniu napastnik "Szewa" znów uderzył głową, ale piłka trafiła w stojącego w bramce rywali Ahmeda Dokhi'ego. W 21. minucie ponownie sprawdzał czujność bramkarza rywali. Ale Mabrouk Zaid nie dał się zaskoczyć.
W 35. minucie arabski golkiper popełnił fatalny błąd. Serhij Rebrov zdecydował się na strzał z ponad 25 metrów. Piłka wolno leciała w kierunku bramki rywali. I wydawało się, że bez trudu złapie ją bramkarz, ale Zaid poślizgnął się i futbolówka wpadła nad nim do bramki.
Tuż przed przerwą, na 3:0 mógł podwyższyć Andrij Woronin. Ukraiński napastnik nie był pilnowany w polu karnym rywali. Jednak piłka po jego uderzeniu minęła o metr słupek bramki Arabii Saudyjskiej.
W pierwszych 45 minutach przewaga podopiecznych Olega Błochina była przygniatająca. Ukraiński szkoleniowiec, chcąc odnieść pierwsze zwycięstwo w historii na mundialu, zdecydował się od pierwszych minut postawić na bardzo ofensywny styl gry, wystawiając trzech napastników.
Po przerwie Ukraińcy nadal atakowali. Kibice długo nie czekali na kolejnego gola. W 46. minucie Andrij Szewczenko strzałem głową z kilku metrów pokonał Zaida.
Sześć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego wynik na 4:0 ustalił Maksim Kaliniczenko.
Drużyna Błochina w pełni zrehabilitowała się za porażkę z Hiszpanią i teraz z Tunezją zagra o awans.
Ukraina - Arabia Saudyjska 4:0 (2:0)
Bramki: Andrij Rusoł (4.), Serhij Rebrow (36.), Andrij Szewczenko (46.), Maksim Kaliniczenko (84.)
Żółte kartki: Ukraina - Andrij Nesmaczny (22.), Maksim Kaliniczenko (77.), Arabia - Ahmed Dokhi (41.), Omar Al Ghamdi (57.), Saud Al Khariri (73.)
Składy:
Ukraina: 1. Oleksander Szowkowski - 6. Andrij Rusoł, 2. Andrij Nesmaczny, 22. Wiaczesław Świderski - 9. Oleg Gusjew, 4. Anatoli Tymoszcziuk, 8. Oleg Szełajew, 19. Maksim Kaliniczenko, 11. Serhij Rebrow (71., Rusłan Rotan) - 7. Andrij Szewczenko, 10. Andrij Woronin (79., Andrij Gusin)
Arabia Saudyjska: 21. Mabrouk Zaid - 2. Ahmed Dokhi (55., Abdulaziz Khathran), 13. Hussein Sulaimani, 4. Hamad Al Montashari, 3. Redha Tukar - 14. Saud Al Khariri, 6. Omar Al Ghamdi, 8. Mohamed Noor (77., Sami Al Jaber), 7. Mohamed Ameen (55., Malek Al Hawsawi), 16. Khaled Al Thaker - 20. Yasser Al Qahtani
Ukraińcy chcieli jak najszybciej zdobyć drugiego gola. Aktywny był Andrij Szewczenko. Gwiazdor AC Milan wyraźnie chciał się zrehabilitować za słaby występ z Hiszpanią. W 13. minucie miał swoją pierwszą szansę na zdobycie gola. Przegrał jednak pojedynek główkowy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Kaliniczenki. Po kolejnym dośrodkowaniu napastnik "Szewa" znów uderzył głową, ale piłka trafiła w stojącego w bramce rywali Ahmeda Dokhi'ego. W 21. minucie ponownie sprawdzał czujność bramkarza rywali. Ale Mabrouk Zaid nie dał się zaskoczyć.
W 35. minucie arabski golkiper popełnił fatalny błąd. Serhij Rebrov zdecydował się na strzał z ponad 25 metrów. Piłka wolno leciała w kierunku bramki rywali. I wydawało się, że bez trudu złapie ją bramkarz, ale Zaid poślizgnął się i futbolówka wpadła nad nim do bramki.
Tuż przed przerwą, na 3:0 mógł podwyższyć Andrij Woronin. Ukraiński napastnik nie był pilnowany w polu karnym rywali. Jednak piłka po jego uderzeniu minęła o metr słupek bramki Arabii Saudyjskiej.
W pierwszych 45 minutach przewaga podopiecznych Olega Błochina była przygniatająca. Ukraiński szkoleniowiec, chcąc odnieść pierwsze zwycięstwo w historii na mundialu, zdecydował się od pierwszych minut postawić na bardzo ofensywny styl gry, wystawiając trzech napastników.
Po przerwie Ukraińcy nadal atakowali. Kibice długo nie czekali na kolejnego gola. W 46. minucie Andrij Szewczenko strzałem głową z kilku metrów pokonał Zaida.
Sześć minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego wynik na 4:0 ustalił Maksim Kaliniczenko.
Drużyna Błochina w pełni zrehabilitowała się za porażkę z Hiszpanią i teraz z Tunezją zagra o awans.
Ukraina - Arabia Saudyjska 4:0 (2:0)
Bramki: Andrij Rusoł (4.), Serhij Rebrow (36.), Andrij Szewczenko (46.), Maksim Kaliniczenko (84.)
Żółte kartki: Ukraina - Andrij Nesmaczny (22.), Maksim Kaliniczenko (77.), Arabia - Ahmed Dokhi (41.), Omar Al Ghamdi (57.), Saud Al Khariri (73.)
Składy:
Ukraina: 1. Oleksander Szowkowski - 6. Andrij Rusoł, 2. Andrij Nesmaczny, 22. Wiaczesław Świderski - 9. Oleg Gusjew, 4. Anatoli Tymoszcziuk, 8. Oleg Szełajew, 19. Maksim Kaliniczenko, 11. Serhij Rebrow (71., Rusłan Rotan) - 7. Andrij Szewczenko, 10. Andrij Woronin (79., Andrij Gusin)
Arabia Saudyjska: 21. Mabrouk Zaid - 2. Ahmed Dokhi (55., Abdulaziz Khathran), 13. Hussein Sulaimani, 4. Hamad Al Montashari, 3. Redha Tukar - 14. Saud Al Khariri, 6. Omar Al Ghamdi, 8. Mohamed Noor (77., Sami Al Jaber), 7. Mohamed Ameen (55., Malek Al Hawsawi), 16. Khaled Al Thaker - 20. Yasser Al Qahtani
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|