Od pierwszej minuty Argentyńczycy narzucili Serbom swój styl gry, nie pozwalając im na zbyt wiele. W efekcie rozgromili rywali aż 6:0!
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia piłkarzy z Ameryki Południowej, którzy przeprowadzili w 6. minucie szybką, składną akcję zakończoną golem "Maxi"
Rodrigueza.
W 31. minucie było już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Esteban Cambiasso. Minęło 10 minut, a na tablicy wyników widniał wynik 3:0. Javier Saviola ograł Mladena Krstajicia, wpadł w pole karne z prawej i zagrał wzdłuż linii bramkowej. A piłkę do bramki skierował ponownie Rodriguez.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Serbów, a konkretnie rozgrywającego setny mecz reprezentacyjny Savo Milosevicia, który huknął z 25 m, ale jego strzał wybił na róg Roberto Abbondanzieri.
Od 65. minuty Serbowie zmuszeni byli grać w dziesiątkę, bowiem za faul na Javierze Mascherano sędzia ukarał Mateję Kezmana czerwoną kartką.
W ostatnich 30 minutach Pekerman wprowadził do gry 22-letniego Carlosa Teveza i niespełna 19-letniego Lionela Messiego - wielkie nadzieje argentyńskiego futbolu. Obaj zagrali zgodnie z oczekiwaniem - z fantazją, skutecznie. Ten duet doszczętnie rozmontował obronę rywali. Najpierw Messi asystował przy golu Crespo. Potem piątego gola strzelił Tevez, a ostatni cios zadał znów Messi, który w 88. minucie ustalił wynik spotkania.
Argentyna - Serbia i Czarnogóra 6:0 (3:0)
Bramki: Maximiliano Rodriguez (6', 41'), Esteban Cambiasso (31'), Hernan Crespo (78'), Carlos Tevez (84'), Lionel Messi (88')
Czerwona kartka: Mateja Kezman (65')
Żółte kartki: Hernan Crespo (36') - Ognjen Koroman (7'), Albert Nadj (27'), Mladen Krstajic (42')
Sędziowie: Roberto Rosseti - główny, Cristiano Copelli i Alessandro Stagnoli (wszyscy Włochy)
Widzów: 50 000
Argentyna: 1-Roberto Abbondanzieri, 21-Nicolas Burdisso, 2-Roberto Ayala, 6-Gabriel Heinze, 3-Juan Pablo Sorin, 22-Luis Gonzalez (5-Esteban Cambiasso, 17'), 8-Javier Mascherano, 18-Maxi Rodriguez (19-Lionel Messi, 75'), 10-Juan Roman Riquelme, 7-Javier Saviola (11-Carlos Tevez, 58'), 9-Hernan Crespo
Serbia i Czarnogóra: 1-Dragoslav Jevric, 4-Igor Duljaj, 6-Goran Gavrancic, 20-Mladen Krstajic, 15-Milan Dudic, 17-Albert Nadj (2-Ivan Ergic, 46'), 10-Dejan Stankovic, 11-Predrag Djordjevic, 7-Ognjen Koroman (21-Danijel Ljuboja, 50'), 9-Savo Milosevic (18-Zvonimir Vukic, 70'), 21-Mateja Kezman
W 31. minucie było już 2:0. Tym razem na listę strzelców wpisał się Esteban Cambiasso. Minęło 10 minut, a na tablicy wyników widniał wynik 3:0. Javier Saviola ograł Mladena Krstajicia, wpadł w pole karne z prawej i zagrał wzdłuż linii bramkowej. A piłkę do bramki skierował ponownie Rodriguez.
Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia Serbów, a konkretnie rozgrywającego setny mecz reprezentacyjny Savo Milosevicia, który huknął z 25 m, ale jego strzał wybił na róg Roberto Abbondanzieri.
Od 65. minuty Serbowie zmuszeni byli grać w dziesiątkę, bowiem za faul na Javierze Mascherano sędzia ukarał Mateję Kezmana czerwoną kartką.
W ostatnich 30 minutach Pekerman wprowadził do gry 22-letniego Carlosa Teveza i niespełna 19-letniego Lionela Messiego - wielkie nadzieje argentyńskiego futbolu. Obaj zagrali zgodnie z oczekiwaniem - z fantazją, skutecznie. Ten duet doszczętnie rozmontował obronę rywali. Najpierw Messi asystował przy golu Crespo. Potem piątego gola strzelił Tevez, a ostatni cios zadał znów Messi, który w 88. minucie ustalił wynik spotkania.
Argentyna - Serbia i Czarnogóra 6:0 (3:0)
Bramki: Maximiliano Rodriguez (6', 41'), Esteban Cambiasso (31'), Hernan Crespo (78'), Carlos Tevez (84'), Lionel Messi (88')
Czerwona kartka: Mateja Kezman (65')
Żółte kartki: Hernan Crespo (36') - Ognjen Koroman (7'), Albert Nadj (27'), Mladen Krstajic (42')
Sędziowie: Roberto Rosseti - główny, Cristiano Copelli i Alessandro Stagnoli (wszyscy Włochy)
Widzów: 50 000
Argentyna: 1-Roberto Abbondanzieri, 21-Nicolas Burdisso, 2-Roberto Ayala, 6-Gabriel Heinze, 3-Juan Pablo Sorin, 22-Luis Gonzalez (5-Esteban Cambiasso, 17'), 8-Javier Mascherano, 18-Maxi Rodriguez (19-Lionel Messi, 75'), 10-Juan Roman Riquelme, 7-Javier Saviola (11-Carlos Tevez, 58'), 9-Hernan Crespo
Serbia i Czarnogóra: 1-Dragoslav Jevric, 4-Igor Duljaj, 6-Goran Gavrancic, 20-Mladen Krstajic, 15-Milan Dudic, 17-Albert Nadj (2-Ivan Ergic, 46'), 10-Dejan Stankovic, 11-Predrag Djordjevic, 7-Ognjen Koroman (21-Danijel Ljuboja, 50'), 9-Savo Milosevic (18-Zvonimir Vukic, 70'), 21-Mateja Kezman
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|