Na jakie przyjęcie może liczyć zespół Pawła Janasa w Polsce? Po dwóch żenujących porażkach i zwycięstwie nad słabiutką Kostaryką reprezentacja Polski wraca z mundialu do kraju. Samolot z polską ekipą na pokładzie wyląduje o godz. 16.
Cztery lata temu, po równie słabym występie w Korei, na drużynę Jerzego Engela na lotnisku czekały tłumy. Piłkarze zostali powitani brawami i głośnymi okrzykami.
Nie było gwizdów i wyzwisk. Wielce prawdopodobne, że dziś będzie podobnie. Dlatego zawodnicy mogą spać spokojnie i nie martwić się o swój powrót do kraju.
Gorzej wygląda sytuacja trenera Pawła Janasa i działaczy PZPN z prezesem Michałem Listkiewiczem na czele. To ich kibice winią za kolejny kompromitujący występ na mistrzostwach świata. Swojemu niezadowoleniu wyraz dali już podczas meczu z Kostaryką. Z trybun stadionu w Hanowerze dało się słyszeć obelgi pod adresem futbolowej centrali i selekcjonera.
Czy "Janosik" i "Listek" będą mieli w sobie tyle odwagi, by spojrzeć w twarz polskim kibicom? Pewnie jak tchórze czmychną tylnym wyjściem.
Gorzej wygląda sytuacja trenera Pawła Janasa i działaczy PZPN z prezesem Michałem Listkiewiczem na czele. To ich kibice winią za kolejny kompromitujący występ na mistrzostwach świata. Swojemu niezadowoleniu wyraz dali już podczas meczu z Kostaryką. Z trybun stadionu w Hanowerze dało się słyszeć obelgi pod adresem futbolowej centrali i selekcjonera.
Czy "Janosik" i "Listek" będą mieli w sobie tyle odwagi, by spojrzeć w twarz polskim kibicom? Pewnie jak tchórze czmychną tylnym wyjściem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|