Dziennik Gazeta Prawana logo

Paragwaj - Trynidad i Tobago 2:0

12 października 2007, 11:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarze Trynidadu i Tobago przed dzisiejszym meczem z Paragwajem mieli jeszcze teoretyczną szansę na awans. Musieli wygrać z Paragwajem i liczyć na potknięcie Szwedów w pojedynku z Anglikami. W obu przypadkach wyniki były dalekie od ich życzeń.
Piłkarze Trynidadu i Tobago przed dzisiejszym meczem z Paragwajem mieli jeszcze teoretyczną szansę na awans. Musieli wygrać z Paragwajem i liczyć na potknięcie Szwedów w pojedynku z Anglikami. W obu przypadkach wyniki były dalekie od ich życzeń.

Antybohaterem spotkania był Brent Sancho. W 25 minucie spotkania obrońca drużyny z Karaibów skierował piłke głową do własnej bramki. Ten sam piłkarz w poprzednim meczu z Anglia zawalił przy pierwszej bramce. Dla niego ten mundial na pewno nie będzie udany.

Piłkarze z Paragwaju wygrali, ale po meczu, gdy schodzili do szatni na ich twarzach wcale nie było widac radości. Drużyna z Ameryki Południowej podobnie jak Trynidad, dziś zakończyła swój udział w mistrzostwach świata.

Po spotkaniu trener Paragwaju, Anibal Ruiz zapowiedział, że po mundialu zrezygnuje z pracy z kadrą. Z występów w drużynie narodowej zrezygnować ma także kapitan Carlos Gamarra.

Paragwaj - Trynidad i Tobago 2:0

Bramki: 1:0 Sancho Brent (25-samobójcza), Nelson Cuevas (86.)

Składy:


Paragwaj: 22. Aldo Bobadilla - 21. Denis Caniza (89 - 14. Paulo da Silva), 5. Julio Cesar Caceres (77 - 15. Julio Manzur), 4. Carlos Gamarra (k), 2. Jorge Nunez - 10. Roberto Acuna, 8. Edgar Barreto, 13. Carlos Paredes, 19. Julio Dos Santos - 9. Roque Santa Cruz, 18. Nelson Haedo Valdez (66 - 23. Nelson Cuevas)

Trynidad i Tobago: 21. Kelvin Jack - 6. Dennis Lawrence, 5. Brent Sancho, 3. Avery John (31 - 15. Kenwyne Jones) - 11. Carlos Edwards, 9. Aurtis Whitley (67 - 10. Russell Latapy), 7. Chris Birchall, 18. Densill Theobald, 19. Dwight Yorke (k) - 14. Stern John, 13. Cornell Glen (41 - 16. Evans Wise)


Sędzia: Roberto Rosetti (Włochy)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDonald Tusk podważa wiarygodność Emila Jędrzejewskiego. "Wydaje się być wątpliwa" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj