Przegrali już dwa mecze w finałach, wszyscy postawili na nich krzyżyk. Jednak koszykarze Miami Heat zebrali się i wygrali cztery kolejne mecze z Dallas Mavericks, zdobywając, pierwsze w historii klubu, mistrzostwo najlepszej koszykarskiej ligi świata - NBA.
To wielki tryumf trenera Heat, Pata Rileya. On już pięć razy wygrywał finał ligi. Gdy jednak przejmował klub z Miami, wszyscy się śmieli. Nikt nie dawał mu
żadnych szans. W zespole byli gracze bez doświadczenia i sfrustrowani weterani. Jednak Riley się nie poddał. Ściągnął do Heats jednego z najlepszych koszykarzy świata, Shaquille O'Neala. Do
niego dołożył kilku nowicjuszy. I to okazało się strzałem w dziesiątkę. To właśnie młody gracz, Dwyane Wade, był gwiazdą rozgrywek i poprowadził zespół do zwycięstwa.
Gdy zabrzmiała ostatnia syrena szóstego meczu, gracze Heat oszaleli ze szczęścia. Płakali wszyscy, zarówno ci, jak Shaquille, dla których mistrzostwo to nic nowego, jak i młodziutcy koszykarze. To przecież pierwsze zwycięstwo w historii klubu. W szał wpadli też mieszkańcy Miami. Wszyscy czekają na powrót swych graczy z Dallas, gdzie rozgrywano mecz. Obiecują im królewskie przyjęcie.
Gdy zabrzmiała ostatnia syrena szóstego meczu, gracze Heat oszaleli ze szczęścia. Płakali wszyscy, zarówno ci, jak Shaquille, dla których mistrzostwo to nic nowego, jak i młodziutcy koszykarze. To przecież pierwsze zwycięstwo w historii klubu. W szał wpadli też mieszkańcy Miami. Wszyscy czekają na powrót swych graczy z Dallas, gdzie rozgrywano mecz. Obiecują im królewskie przyjęcie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane