Dziennik Gazeta Prawana logo

Szwajcaria - Ukraina: zdecydowały karne

12 października 2007, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kibice w Kolonii nie obejrzeli w ciągu 120 minut ani goli, ani porywającego meczu. Pierwszy raz na tych mistrzostwach rozstrzygające były rzuty karne. Ale nawet po dwóch jedenastkach bramkarze pozostali niepokonani! Karnego nie wykorzystał Andrij Szewczenko i Marco Streller... Później trafiali tylko Ukraińcy. 3:0 w karnych i Ukraina gra dalej.
W regulaminowym czasie gry najbliżej strzelenia gola piłkarze byli w pierwszej połowie. W 21 minucie Maksim Kaliniczenko dośrodkował wprost na głowę Szewczenki. Ten strzelił, piłka odbiła się od ziemi i trafiła w poprzeczkę. W rewanżu, trzy minuty później, również w poprzeczkę trafił Barnetta - tym razem po strzale z rzutu wolnego.

Poza tymi dwiema sytuacjami mecz był słabym widowiskiem. Przeważała bezładna gra w środku pola, brakowało podbramkowych spięć i szybkich akcji. Widać, że obydwa zespoły bardziej myślały o zabezpieczeniu tyłów niż o atakach.

Druga połowa pokazała, jak słabe są drużyny Ukrainy i Szwajcarii. Niestety, słaby był również arbiter, Benito Archundia z Meksyku. Nie widział brutalnych fauli i pozwalał na bezpardonową walkę. Kilka razy powinien sięgnąć co najmniej po żółtą kartkę. Tymczasem tylko raz sięgnął do kieszonki po żółty kartonik.

W dogrywce warte odnotowania były dwie sytuacje. W 102 minucie sędzia po raz pierwszy w meczu odgwizdał spalonego! A w 114 minucie Marco Streller dryblował w polu karnym, ale w ostatniej chwili piłkę spod nóg wyłuskał mu Oleg Gusiew.

Szwajcarzy trzy razy strzelali karne, ale ani razu nie pokonali Oleksandra Szowkowskiego. Strzały Strellera i Ricardo Cabanasa padły łupem bramkarza, a po uderzeniu Tranquillo Barnetty piłka trafiła w poprzeczkę.

Lepiej jedenastki wykonywali Ukraińcy. Tylko Andrij Szewczenko zaczął fatalnie - jego lekki strzał obronił Pascal Zuberbuehler. Później jednak Artem Milewski, Siergiej Rebrow i Gusiew strzelali bezbłędnie. 3:0 i Ukraina w debiucie awansuje do ćwierćfinału.

O słabym poziomie meczu świadczy fakt, że w drugiej połowie żaden z bramkarzy nie musiał się specjalnie napracować, by zachować czyste konto. A drużyna Szwajcarii jako jedyna drużyna nie straciła w Niemczech gola z gry. I już nie straci - jako jedyna drużyna w historii mistrzostw świata bez straty bramki zakończyła swój udział w turnieju.

Szwajcaria - Ukraina 0:0, karne 0:3

Żółta kartka: Tranquillo Barnetta

Składy:

Szwajcaria: Zuberbuehler - Magnin, Djourou (34 Grichting), Mueller, Degen, Wicky, Vogel, Cabanas, Yakin (64 Streller), Barnetta, Frei (117 Lustrinelli)

Ukraina: Szowkowski - Gusin, Waszczuk, Niesmaczny, Gusiew, Tymoszczuk, Szelajew, Kaliniczenko (75 Rotan), Worobiej (94 Rebrow), Szewczenko, Woronin (111 Milewski)

Sędzia: Benito Archundia (Meksyk)
Widzów: 45000
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj