David Beckham poddaje się! Po wczorajszej porażce w meczu z Portugalią nie chce być dłużej kapitanem angielskiej drużyny. Nie oznacza to jednak, że przestanie grać w reprezentacji. Mimo wszystko wierzy, że wciąż jeszcze może się przydać zespołowi.
Beckham ma już 31 lat. Od dłuższego czasu komentatorzy krytykują go za kiepskie występy w drużynie narodowej. Praktycznie nie widać go na boisku, ale nic dziwnego -
latka lecą! Teraz piłkarz nie chce już prowadzić gry swej drużyny. Zmienia się trener - Svena Gorana Ericssona zastąpi Steve McLaren. "Becks" woli nie czekać, aż nowy selekcjoner zabierze mu
opaskę kapitana.
Mimo że Beckham chce dalej grać w drużynie, to był to prawdopodobnie jego ostatni mundial. Za cztery lata będzie już za stary, aby grać na światowym poziomie. Wczorajsza porażka z Portugalią była więc jego gorzkim pożegnaniem z mistrzostwami świata, na których nigdy niczego nie osiągnął.
Mimo że Beckham chce dalej grać w drużynie, to był to prawdopodobnie jego ostatni mundial. Za cztery lata będzie już za stary, aby grać na światowym poziomie. Wczorajsza porażka z Portugalią była więc jego gorzkim pożegnaniem z mistrzostwami świata, na których nigdy niczego nie osiągnął.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|