Dziennik Gazeta Prawana logo

Makaroniarze kontra żabojady, komu kibicować?

12 października 2007, 13:16
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W niedzielę wielki finał mistrzostw świata w piłce nożnej. Zmierzą się Włosi z Francuzami. Komu mają kibicować Polacy? Za kogo trzymać kciuki i rwać sobie włosy z głowy po nieudanych zagraniach? Obydwie drużyny mają w swoich szeregach znakomitych piłkarzy. Oba zespoły grają piękny futbol. W takim razie czym się kierować? Dziennik.pl idzie z pomocą. Porównujemy dorobek pozasportowy obu państw.
Samochody: Auta produkowane w obu krajach uchodzą w opinii kierowców za awaryjne. Peugeoty, renaulty czy citroeny mają równie kiepską ocenę, co fiaty. Ale alfa romeo zachwyca nas swoim wyglądem. Nie mówiąc już o takim ferrari. Punkt dla Włochów. Włochy - Francja 1:0.


Kobiety: Spierać się o to, czy symbolem piękna jest Sophia Loren czy Brigit Bardot, można latami. Ale z Monicą Bellucci żadna Francuzka nie może konkurować. Poza tym mężczyźni zdecydowanie wolą gorące, opalone i kobiece Włoszki od zimnych, bladych i kościstych Francuzek. Kolejny punkt dla Włochów. Włochy - Francja 2:0.

Mężczyźni: Na sam dźwięk jego nazwiska kobietom uginają się nogi. Jean-Paul Belmondo to legenda kina. Nie sposób nie lubić jego humoru, witalności i ogromnej charyzmy. Gdy zagrał w filmie "Do utraty tchu" - z drugoplanowego aktora stał się gwiazdą największego formatu. Przy nim Michele Placido, czyli komisarz Cattani z ośmiornicy, to mały pikuś. Punkt dla Francji. Włochy - Francja 2:1


Kultura: Jedni i drudzy mają swój wielki festiwal. Czy jednak w ogóle można porównywać zmagania gwiazd w Cannes z pokazami tandetnej piosenki w San Remo? Nie kopmy leżącego. Punkt dla Francji. Włochy - Francja 2:2.


Kuchnia: Francuzi słyną z tego, że z wielkim apetytem zajadają się żabimi udkami i ślimakami. Gusta kulinarne to indywidualna sprawa, ale my zdecydowanie bardziej wolimy pizzę i spaghetti. A żaby lepiej niech swoim kumkaniem tworzą romantyczny nastrój w czasie nocnej schadzki. Punkt dla Włochów. Włochy - Francja 3:2.

Kreskówki: Tu Francuzi są bezkonkurencyjni. Jeden Asterix jest więcej wart niż wszyscy bohaterowie włoskich bajek razem wzięci. W końcu dzielny Gal pokonał Rzymian. Punkt dla Francji. Włochy - Francja 3:3.


Postaci historyczne: Ciekawostką jest fakt, że nasz hymn odnosi się zarówno do Włoch ("z ziemi włoskiej do Polski") jak i do Francji ("dał nam przykład Bonaparte"). Napoleon jest jedną z lepiej rozpoznawanych postaci historycznych. Tyle że bardziej niż Austerlitz, znane jest Waterloo. Z Rzymem nieodłącznie kojarzy się Juliusz Cezar - twórca Cesarstwa Rzymskiego. To on położył podwaliny pod największe imperium starożytności. Ale znów - bardziej znany jest z samobójczej śmierci i słów "I ty Brutusie przeciwko mnie?". Bez punktów. Włochy - Francja 3:3.


Zabytki: Turyści we Francji podziwiają głównie zabytki nie starsze niż kilkaset lat. Luwr, Wersal, Wieża Eiffla, wszystkie zachowane są w idealnym stanie. We Włoszech oglądać można głównie pozostałości po Cesarstwie Rzymskim, ale Koloseum, Partenon i inne wspomnienia po starożytności są w opłakanym stanie. A Koloseum wciąż niedokończone... Nie mówiąc o tym, że po zobaczeniu Neapolu to już można tylko umrzeć. My wolimy żyć. Punkt dla Francji. Włochy - Francja 3:4.


Muzyka: Porównajmy Vanessę Paradis i Sabrinę Palermo. Pierwsza z wymienionych na pewno ma większe możliwości głosowe. Jednak Włoszka ma dwa potężne atuty. Swoje piersi. Panowie nie mają wątpliwości - Vanessa jej nie przebije! Punkt dla Włoszki. Włochy - Francja 4:4.


Remis, beznadziejna sprawa. W niedzielny wieczór możecie więc głośno krzyczeć "Forza Italia" jak i "Allez les Blues".
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPutin już otwierał szampana. Polska zamknęła Rosji drogę do powrotu na światowe salony »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj