Polscy sędziowie współpracowali z "Fryzjerem". Natomiast w Meksyku wymyślili, że tamtejszymi arbitrami będzie opiekował się... hipnotyzer. Ma to być element ich przygotowań do zbliżającego się sezonu ligowego. Oby tylko potem Latynosi nie mieli takich problemów w rodzimym futbolu jak my teraz.
"Kluczową sprawą dla sędziów jest doskonały stan umysłu. Hipnotyzer ma pomóc usunąć z ich głów te stany umysłu, które czasami pojawiają się przed meczami" -
powiedział szef meksykańskich sędziów.
Współpraca z hipnotyzerem Jose Karlosem ma przynieść dobre skutki zarówno sędziom, jak i klubom piłkarskim. Z jego pomocy korzystał Armando Benito Archundia, który podczas piłkarskich mistrzostw świata w Niemczech prowadził pięć spotkań.
Współpraca z hipnotyzerem Jose Karlosem ma przynieść dobre skutki zarówno sędziom, jak i klubom piłkarskim. Z jego pomocy korzystał Armando Benito Archundia, który podczas piłkarskich mistrzostw świata w Niemczech prowadził pięć spotkań.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
Zobacz
|