Do tej pory nikt z PZPN nie zainteresował się utalentowanym piłkarzem. Na szczęście jego los nie jest obcy holenderskiemu selekcjonerowi naszej kadry. Sikorski nie rozegrał żadnego meczu w barwach pierwszej reprezentacji Austrii, więc zgodnie z przepisami nic nie stoi na przeszkodzie, by grał w koszulce z orłem na piersi. A warto by było, bo chłopak jest świetnym snajperem. W jednym sezonie strzelił aż 40 bramek!
Piłkarscy fachowcy przepowiadają mu karierę na miarę Podolskiego. Obaj piłkarze grają w Bayernie Monachium. Sikorski - na razie w drugiej drużynie, ale być może już niedługo to się zmieni.
Piłkarz młodzieżowej reprezentacji Austrii jest synem Witolda Sikorskiego, byłego piłkarza Legii Warszawa. Polskę opuścił, mając zaledwie rok. Ale wciąż podkreśla, że bardziej czuje się Polakiem niż Austriakiem. "Dziadków i kuzynów odwiedzałem bardzo często. W domu też mówiliśmy po polsku, od małego oglądałem polską telewizję" - zdradza Daniel. Półtora roku temu Austriacy zaproponowali mu przyjęcie ich obywatelstwa. "Nikt z Polski się po mnie nie zgłosił, więc się zgodziłem" - wyjaśnia Sikorski.