1 lipca amerykańska policja znalazła w domu Gołoty 12 pistoletów, na które bokser nie miał pozwolenia. Policjanci przeszukali jego dom, bo dwie kobiety oskarżyły
Gołotę o porwanie. Według nich, bokser grożąc bronią, najpierw je porwał, a później napastował seksualnie. Jutro w sądzie Polak stoczy walkę z amerykańskim wymiarem
sprawiedliwości. Jak przegra, to zamiast na ring, pójdzie za kraty.
Jeśli jednak tak się nie stanie, to niestety grozi nam przeżycie kolejnego występu Polaka. Gołota doszedł do wniosku, że chce znów walczyć. Bokser poprosił swojego menedżera o
zorganizowanie pojedynku. Jeśli do niego dojdzie, to wszystko wskazuje, że jego walka odbędzie się przed pojedynkiem Adamek - Briggs. Prawdopodobnie rywalem Polaka będzie 37-letni DaVarryl
Williamson (23 zwycięstwa, 4 porażki).
Ostatni raz Gołota walczył ponad rok temu. Podczas gali w hali United Center w Chicago został znokautowany w już 53. sekundzie walki przez Lamona Brewstera, w pojedynku o tytuł mistrza świata
federacji WBO.