Dziennik Gazeta Prawana logo

Kolarski mistrz zaprzecza, że brał doping

12 października 2007, 11:44
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
"Nie szprycowałem się" - mówi zwycięzca Tour de France. "Mam nienormalnie wysoki poziom testosteronu, bo choruję na tarczycę" - pokrętnie tłumaczy Floyd Landis.

Kolarski świat jest w szoku. Wczoraj wyszło na jaw, że u Amerykanina wykryto wysoki poziom hormonu. Jeśli ten wynik potwierdzi druga próbka, to będzie pierwszy przypadek dopingu u zwycięzcy Wielkiej Pętli.

Poprzedni mistrz Lance Armstrong też jest oskarżany, że wszystkie swoje zwycięstwa w Tour de France zawdzięcza szprycowaniu się. On wygrywał wyścig siedem razy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj