Nasz kierowca swoją przygodę z motoryzacją zaczął bardzo wcześnie. Pierwszy raz za kółkiem samochodu zasiadł jak miał... cztery lata. W krakowskim salonie mały Robert wypatrzył spalinową miniaturkę samochodu terenowego. Rodzice długo nie chcieli się zgodzić, ale w końcu autko o mocy kilku koni mechanicznych stało się jego pierwszym pojazdem.
Slalomy wokół butelek ustawionych na podwórku szybko jednak przestały wystarczać i ojciec Roberta sprawił mu pierwszego w życiu gokarta. Mały kierowca był jeszcze zbyt
młody na starty w zawodach (w Polsce trzeba mieć ukończone 10 lat, by rozpocząć karierę w kartingu), więc chwilowo musiały wystarczać treningi. Codziennie po szkole ojciec zabierał Roberta
na tor kartingowy w Częstochowie.
Podczas trzech lat startów w naszym kraju Robert zdobył sześć tytułów mistrza Polski. Potem zaczął podbijać Europę. Wybór padł na Włochy, kraj z
najsilniejszą ligą kartingową świata. Kubica już w pierwszych startach pokazał się z bardzo dobrej strony i szybko dostał propozycję startów w ekipie fabrycznej.
W 1998 r. Robert Kubica zdobył kartingowe mistrzostwo Włoch jako pierwszy cudzoziemiec w historii. Na dokładkę młody Polak został wicemistrzem Europy i wygrał prestiżowe zawody Monaco Kart
Cup rozgrywane na fragmencie słynnego toru Formuły 1. Rok później obronił mistrzostwo Włoch, dorzucił mistrzostwo Niemiec oraz wygrane w zawodach Monaco Kart Cup, Margutti Trophy
oraz Elf Masters w paryskiej hali Bercy. W sezonie 2000, ostatnim w kartingu, Robert wywalczył czwarte miejsca w mistrzostwach Europy i Świata. Pod koniec sezonu zaliczył pierwsze testy w
samochodach – w Formule Renault 2000.
Pierwszy sezon startów w samochodach przyniósł Kubicy pierwsze w karierze pole position w wyścigach samochodowych. W sezonie 2002 Robert wygrał cztery wyścigi i wywalczył
tytuł wicemistrza Włoch w Formule Renault, a w serii Eurocup uplasował się na siódmym miejscu. Pod koniec sezonu Robert wystartował gościnnie na brazylijskim torze Formuły 1
– Interlagos, gdzie zdobył pole position i odniósł zwycięstwo.
Awans do Formuły 3 został opóźniony przez wypadek drogowy, w którym jadąc jako pasażer Robert doznał złamania ręki. W spóźnionym debiucie na torze
Norisring, z osiemnastoma śrubami w złamanym dwa miesiące wcześniej ramieniu Robert Kubica odniósł zwycięstwo. Skrócony sezon w Formule 3 Robert zakończył na 12. miejscu
w klasyfikacji. Końcówka sezonu znów była udana – Robert zwyciężył w ulicznym wyścigu Sardinia Master, dobrze zaprezentował się także w prestiżowych
wyścigach w Macau i Korei (piąte miejsce). Drugi sezon w mistrzostwach F3 Euro Series, spędzony w barwach fabrycznej ekipy Mercedesa, Robert zakończył na siódmej pozycji. W
rozgrywanym w Macau Pucharze Interkontynentalnym FIA zdobył pole position, pobił rekord toru i zajął drugie miejsce. Wyścig ten uważany jest za nieoficjalne mistrzostwa świata Formuły 3 -
czytamy na oficjalnej stronie internetowej polskiego kierowcy.
Udane testy w zespole Epsilon Euskadi, startującym w Formule 3,5 w ramach World Series by Renault, zaowocowały kontraktem na sezon 2005.
Już pierwszy wyścig, w belgijskim Zolder, pokazał, że Robert – mimo młodego wieku i braku doświadczenia w startach tak mocnymi samochodami – doskonale daje sobie radę ze starszymi, bardziej doświadczonymi i utytułowanymi kolegami. Wygrał drugi wyścig w Zolder i objął prowadzenie w punktacji. W sezonie 2005 jeszcze trzykrotnie zwyciężał i w portugalskim Estoril sięgnął po mistrzowski tytuł.
W listopadzie po raz trzeci w swojej karierze wziął udział w prestiżowym wyścigu Formuły 3 w Macau, gdzie zajął drugie miejsce. Dwa tygodnie później Robert Kubica w nagrodę za zdobycie mistrzowskiego tytułu World Series by Renault odbył po raz pierwszy testy w Formule 1 w zespole Renault F1 Team. Wyniki uzyskane przez Polaka wywarły duże wrażenie w środowisku Formuły 1. Trzy tygodnie później Robert Kubica podpisał kontrakt z BMW Sauber F1 Team, na mocy którego w sezonie 2006 pełnił funkcję kierowcy testowego. Dobre starty podczas treningów zaowocowały szansą występu w wyścigu Grand Prix.