Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaczynał od zabawek, teraz jeździ bolidem F 1

12 października 2007, 13:39
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Robert Kubica w niedzielę jako pierwszy Polak pojedzie w wyścigu Grand Prix Formuły 1. Pierwszy raz za kierownicą takiego bolidu zasiadł w końcu 2005 roku. Była to nagroda za zdobycie mistrzowskiego tytułu World Series by Renault. Trzy tygodnie później Kubica podpisał kontrakt z BMW Sauber F1 Team. Został kierowcą testowym. Dzięki dobrym startom podczas treningów dostał szansę w prawdziwym wyścigu.

Nasz kierowca swoją przygodę z motoryzacją zaczął bardzo wcześnie. Pierwszy raz za kółkiem samochodu zasiadł jak miał... cztery lata. W krakowskim salonie mały Robert wypatrzył spalinową miniaturkę samochodu terenowego. Rodzice długo nie chcieli się zgodzić, ale w końcu autko o mocy kilku koni mechanicznych stało się jego pierwszym pojazdem.

Slalomy wokół butelek ustawionych na podwórku szybko jednak przestały wystarczać i ojciec Roberta sprawił mu pierwszego w życiu gokarta. Mały kierowca był jeszcze zbyt młody na starty w zawodach (w Polsce trzeba mieć ukończone 10 lat, by rozpocząć karierę w kartingu), więc chwilowo musiały wystarczać treningi. Codziennie po szkole ojciec zabierał Roberta na tor kartingowy w Częstochowie.

Podczas trzech lat startów w naszym kraju Robert zdobył sześć tytułów mistrza Polski. Potem zaczął podbijać Europę. Wybór padł na Włochy, kraj z najsilniejszą ligą kartingową świata. Kubica już w pierwszych startach pokazał się z bardzo dobrej strony i szybko dostał propozycję startów w ekipie fabrycznej.

W 1998 r. Robert Kubica zdobył kartingowe mistrzostwo Włoch jako pierwszy cudzoziemiec w historii. Na dokładkę młody Polak został wicemistrzem Europy i wygrał prestiżowe zawody Monaco Kart Cup rozgrywane na fragmencie słynnego toru Formuły 1. Rok później obronił mistrzostwo Włoch, dorzucił mistrzostwo Niemiec oraz wygrane w zawodach Monaco Kart Cup, Margutti Trophy oraz Elf Masters w paryskiej hali Bercy. W sezonie 2000, ostatnim w kartingu, Robert wywalczył czwarte miejsca w mistrzostwach Europy i Świata. Pod koniec sezonu zaliczył pierwsze testy w samochodach w Formule Renault 2000.

Pierwszy sezon startów w samochodach przyniósł Kubicy pierwsze w karierze pole position w wyścigach samochodowych. W sezonie 2002 Robert wygrał cztery wyścigi i wywalczył tytuł wicemistrza Włoch w Formule Renault, a w serii Eurocup uplasował się na siódmym miejscu. Pod koniec sezonu Robert wystartował gościnnie na brazylijskim torze Formuły 1 Interlagos, gdzie zdobył pole position i odniósł zwycięstwo.

Awans do Formuły 3 został opóźniony przez wypadek drogowy, w którym jadąc jako pasażer Robert doznał złamania ręki. W spóźnionym debiucie na torze Norisring, z osiemnastoma śrubami w złamanym dwa miesiące wcześniej ramieniu Robert Kubica odniósł zwycięstwo. Skrócony sezon w Formule 3 Robert zakończył na 12. miejscu w klasyfikacji. Końcówka sezonu znów była udana Robert zwyciężył w ulicznym wyścigu Sardinia Master, dobrze zaprezentował się także w prestiżowych wyścigach w Macau i Korei (piąte miejsce). Drugi sezon w mistrzostwach F3 Euro Series, spędzony w barwach fabrycznej ekipy Mercedesa, Robert zakończył na siódmej pozycji. W rozgrywanym w Macau Pucharze Interkontynentalnym FIA zdobył pole position, pobił rekord toru i zajął drugie miejsce. Wyścig ten uważany jest za nieoficjalne mistrzostwa świata Formuły 3 - czytamy na oficjalnej stronie internetowej polskiego kierowcy.

Udane testy w zespole Epsilon Euskadi, startującym w Formule 3,5 w ramach World Series by Renault, zaowocowały kontraktem na sezon 2005.

Już pierwszy wyścig, w belgijskim Zolder, pokazał, że Robert mimo młodego wieku i braku doświadczenia w startach tak mocnymi samochodami doskonale daje sobie radę ze starszymi, bardziej doświadczonymi i utytułowanymi kolegami. Wygrał drugi wyścig w Zolder i objął prowadzenie w punktacji. W sezonie 2005 jeszcze trzykrotnie zwyciężał i w portugalskim Estoril sięgnął po mistrzowski tytuł.

W listopadzie po raz trzeci w swojej karierze wziął udział w prestiżowym wyścigu Formuły 3 w Macau, gdzie zajął drugie miejsce. Dwa tygodnie później Robert Kubica w nagrodę za zdobycie mistrzowskiego tytułu World Series by Renault odbył po raz pierwszy testy w Formule 1 w zespole Renault F1 Team. Wyniki uzyskane przez Polaka wywarły duże wrażenie w środowisku Formuły 1. Trzy tygodnie później Robert Kubica podpisał kontrakt z BMW Sauber F1 Team, na mocy którego w sezonie 2006 pełnił funkcję kierowcy testowego. Dobre starty podczas treningów zaowocowały szansą występu w wyścigu Grand Prix.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraZamieszanie z walką Mayweathera z Pacquiao. "Pozwy, konflikty i impas finansowy" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj