Do tej pory był kierowcą testowym, a teraz w wyścigu o Grand Prix Węgier zastąpi kolegę z BMW-Sauber Kanadyjczyka Jacquesa Villeneuve'a. Kanadyjczyk nie pozbierał się jeszcze po wypadku, jaki miał w ostatni weekend na torze w Niemczech. Dotychczasowa postawa Kubicy podczas testów i treningów przed wyścigami Grand Prix robiła ogromne wrażenie na wszystkich. Teraz będziemy mieli okazję przekonać się, jak pójdzie mu w wyścigu Formuły 1.
"Byłem przygotowany, że w tym sezonie nie będę startował w wyścigach, dlatego jestem szczególnie zadowolony z tej szansy. Jestem dumny z ogromnego zaufania, jakim darzy
mnie zespół" - mówi uradowany 21-letni Polak. Kubica zna tor na Węgrzech. Ścigałem się tam w 2001 roku.
Kubica w poniedziałek był w Warszawie. Promował nowy model BMW. Ale nie mówił nic o tym, że ma pojechać w Grand Prix Węgier. "Przez parę dni ćwiczyłem starty, bo mamy to
w programie. Średnio wykonujemy ich pięć, sześć dziennie" - mówił nasz kierowca.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.