W pierwszym meczu mistrz Polski męczył się do 83. minuty, kiedy jedyną bramkę dla Legii zdobył Elton. Teraz gra ma wyglądać już inaczej. "Teoretycznie nie powinienem myśleć
jeszcze o meczach z Szachtarem Donieck w następnej rudzie, ale nie wyobrażam sobie, abyśmy nie wygrali" - zapowiada Dariusz Wdowczyk. Dzisiaj Islandczycy trenować będą na Legii w porze
meczu. Gospodarzom wystarczą poranne treningi. "Ostatnio nie ma czasu na pełnowartościowe zajęcia, bo gramy co trzy dni" - zauważa Wdowczyk. "Odnowa biologiczna,
krótki rozruch i zabawa z piłką to wszystko, na co możemy sobie pozwoli" - mówi szkoleniowiec.
Przeciwko FH Hafnarfjoerdur nie wystąpi Łukasz Surma, który musi pauzować za kartki, jeszcze z poprzedniego sezonu europejskich rozgrywek. Kontuzjowany jest natomiast Grzegorz
Bronowicki.
Zwycięzca dwumeczu w III rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów spotka się z Szachtarem Donieck. W barwach ukraińskiego zespołu występuje Mariusz Lewandowski. Stawką będzie awans do
fazy grupowej Champions League.
Legia walczy o niego po raz czwarty. Tylko raz zdołała uzyskać awans - w 1995 roku w eliminacjach drużyna prowadzona przez Pawła Janasa dotarła do ćwierćfinału rozgrywek. W 1994 roku za
mocny dla Legii okazał się Hajduk Split, natomiast w 2002 roku stołeczny zespół nie sprostał słynnej Barcelonie.