Dziennik Gazeta Prawana logo

Wisła z Krakowa lepsza od tej z Płocka

13 października 2007, 16:52
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
W ostatnim meczu trzeciej kolejki Orange Ekstraklasy sensacji nie było. Wisła Kraków pewnie pokonała na własnym boisku Wisłę Płock 2:0. Pierwszą bramkę zdobył Branko Radovanović. Drugiego gola strzelił Marek Penksa.

Pierwsza połowa należała do gospodarzy. Gra toczyła się pod ich dyktando. Jednak cóż z tego, skoro nie potrafili udokumentować swojej przewagi strzeleniem gola. Dobre okazje marnowali Błaszczykowski, Zieńczuk i Radovanović. Przyjezdni w tej części gry swoje poczynania ograniczali do nielicznych kontrataków. Ale większość z nich kończyła się już na połowie boiska.

W drugiej połowie wiślacy nie zwalniali tempa. Napór miejscowych rósł z każdą minutą. Wreszcie w 54 minucie gola na 1:0 strzelił Branko Radovanović. To pierwszy gol serbskiego napastnika w polskiej lidze.

Po tej bramce piłkarze Wisły dostali "skrzydeł". Poszli za ciosem i siedem minut poźniej prowadzili już 2:0. Tym razem piłkę w bramce rywali umieścił Marek Penksa. Mimo wielu okazji do podwyższenia, wynik do końca spotkania nie uległa już zmianie.

Wisła Kraków - Wisła Płock 2:0 (0:0)

Bramki: Radovanović (54.), Penksa (61.)

Żółte kartki: Mijailovic (24.), Brożek (58.) - Kazimierczak (25.), Gedeon (28.), Dosek (33.)

Wisła Kraków: Pawełek - Dudka, Głowacki, Cleber - Piotr Brożek, Mijailovic, Błaszczykowski (88. Kokoszka), Penksa (82. Gołoś), Burns, Zieńczuk - Radovanović (76. Chiacu)

Wisła Płock: Gubiec - Kazimierczak, Peković, Magdoń, Belada (21. Zivkovic) - Geworgian, Romuzga, Gedeon, Michalek (61. Sedlacek) - Dosek (74. Grzeszczyk), Sobczak

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraUlubieniec Władimira Putina zostaje w USA. Zarobi miliony dolarów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj