Formuła 1 to nie tylko umiejętność szybkiej jazdy. "Siedzenie i kręcenie kierownicą w bolidzie nie ma nic wspólnego z jazdą normalnym autem po ulicy. To są ogromne przeciążenia i duży wysiłek fizyczny. Dlatego trzeba być w formie" - wyjaśnia Kubica. Przygotowanie fizyczne jest ważne także ze względu na bezpieczeństwo. "Kierowca musi być mocno skupiony, gotowy na szybką reakcję i zawsze wiedzieć, co się dzieje. Chwilka nieuwagi i jazda może się skończyć kraksą - dodaje Polak.
Kubica większość nocy spędza w hotelach. Trudno mu znaleźć czas na treningi. Ćwiczy więc formę w dniach wolnych od jazd. Biega i chodzi na siłownię, gdzie ćwiczy przede wszystkim
mięśnie karku. "Luźna w porównaniu z przypiętym pasami ciałem głowa, dodatkowo obciążona kaskiem, podczas wyścigu, na skutek przeciążeń może ważyć aż sześć razy
więcej i jej utrzymanie w pozycji to ciężka praca" opowiada Polak.
Dodatkowo kierowcom doskwiera upał. W bolidzie nie ma klimatyzacji, a bywa tam bardzo gorąco. "Kiedy na zewnątrz panuje czterdziestostopniowy upał, to w środku temperatura może
dochodzić do sześćdziesięciu stopni" - mówi 21-letni kierowca. Podczas GP Turcji na pewno będzie gorąco.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
