Trener piłkarskiej reprezentacji Irlandii Steve Staunton przeżył chwile grozy. W nocy, koło hotelu w Portmarnock, napadł go szaleniec i przystawił mu broń do głowy. Na szczęście w porę zjawiła się policja i aresztowała bandytę.
Nie wiadomo, dlaczego 30-letni mężczyzna zaatakował szkoleniowca. Szaleniec jest przesłuchiwany. Jak donoszą miejscowe media, trenerowi Irlandczyków nic
się nie stało. Zresztą nie mogło. Według gazet, mężczyzna groził Stautonowi... plastikową imitacją karabinu Uzi. Jednak tej wersji nie potwierdza policja.
W środę Staunton zasiądzie na ławce trenerskiej i poprowadzi swoich podopiecznych w towarzyskim meczu z Holandią.
W środę Staunton zasiądzie na ławce trenerskiej i poprowadzi swoich podopiecznych w towarzyskim meczu z Holandią.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|