Piłkarz reprezentacji Zimbabwe urazu stawu skokowego doznał w meczu ligowym z GKS Bełchatów. Wstępne badania lekarskie wskazują, że nie wróci do gry przez najbliższe
trzy-cztery tygodnie. Bez niego obrona legionistów będzie dziurawa jak ser szwajcarski. Trener Wdowczyk ma poważny problem. Czarnoskórego zawodnika nie ma kto zastąpić. W
rezerwie pozostają tylko niedoświadczeni Artur Jędrzejczyk i Mamadou Balde.
"Na razie nie mam pojęcia, jaką linię obrony wystawię przeciwko Ukraińcom. Może okaże się, że uraz nie jest tak groźny, jak się teraz wydaje, i Choto zagra z Szachtarem"
- modli się Wdowczyk. Oprócz piłkarza z Zimbabwe kontuzjowani są dwaj inni obrońcy - Wojciech Szala i Grzegorz Bronowicki. Już wiadomo, że obaj nie wykurują się na rewanżowe
spotkanie z zespołem z Doniecka (23 sierpnia).