Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes Cracovii poczęstował piłkarzy kiełbasą

12 października 2007, 11:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piłkarze Cracovii po kompromitującej porażce z Zagłębiem Lubin zamiast na treningu spotkali się na... grillu. Szef klubu Janusz Filipiak zaprosił piłkarzy do swojej rezydencji w podkrakowskich Zbydkowicach. Zamiast trenować strzały i grę w obronie zawodnicy zajadali się kiełbaską i pili piwko.
Zawodnicy wraz z rodzinami siedzieli w ogródku rezydencji prezesa. Filipiak ze swoją świtą oraz trenerem Stefanem Białasem zajęli miejsce z dala od piłkarzy. Tematem numer jeden rozmów było sobotnie spotkanie z Zagłębiem Lubin. Piłkarze dyskutowali o tym, jak mogli w tak frajerski sposób stracić trzy punkty. Atmosfera
zagęściła się, kiedy do zawodników wpadł wiceprezes Jakub Tabisz. Piłkarze nie bardzo mieli ochotę z nim gadać. Zniechęcony, szybko wrócił do swojego stolika.

Mimo że większość zawodników zmyła się już po godzinie, prezes był jednak zadowolony ze spotkania. "Teraz Cracovia na pewno będzie wygrywać" - mówi z uśmiechem. Filipiak postraszył piłkarzy, że jeśli nie zaczną grać lepiej, szybko wylądują w restauracji jego żony. Jako kelnerzy.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj