Do tej pory obowiązywała zasada, że kapitanem zespołu jest ten piłkarz, który ma spośród aktualnych kadrowiczów najwięcej występów w reprezentacji. Beenhakker wprowadził zmiany. Teraz ma być inaczej. Kapitana wybiera selekcjoner i ma on być łącznikiem między trenerem a zespołem.
Żurawski z wyboru Holendra jest szczęśliwy. "To wielki zaszczyt, ale zupełnie się tego nie spodziewałem. Myślałem, że raczej nowym kapitanem zostanie Jerzy Dudek albo Michał
Żewłakow" - mówi "Żuraw".
Były piłkarz krakowskiej Wisły nie boi się, że teraz będzie grał pod większą presją. "Ona i tak była maksymalna. Zawsze się oczekuje ode mnie, że będę strzelał bramki i
ciągnął drużynę do ataku. Już się do tego przyzwyczaiłem więc nic się nie zmienia" - dodaje polski napastnik.